wtorek, 23 października 2012

120 O tym jak zawisłem w Gliwicach

A zawisłem w dwóch miejscach skromnie się chwaląc. Po pierwsze na płocie, przy Villi Caro wraz z Danielem Gizickim, a dokładniej rzecz ujmując nasz komiks - Ulice Marcowe, który wszedł w skład antologii Niczego sobie/komiksy o mieście Gliwice. Ta prezentacja zamyka już wielkoformatowe wydruki prac z tej antologii.

Zdjęcia od Mikołaja Ratki. Dzięki jeszcze raz.

Wracając do antologii, to ponoć jest już prawie wyprzedana, o czym wspomina na swoim blogu Marek Turek. Czyli osoba z którą niedawno dane mi było współpracować. Świetny rysownik i scenarzysta komiksowy, który niedawno wydał komiks NEST, który gorąco polecam. Choćby ze względu na jego niesamowite czarno-białe ilustracje i mroczny klimat z pogranicza noir. u niego również możecie zobaczyć zdjęcia z "wystawy" tego projektu wykonanego dla centrum handlowego Forum. Projekt pod nazwą Happy New York, to 23 bilbordy z czego zawisło 21 i kupa czasu poświęconego na jego realizację. Co udało nam się zrobić, możecie zobaczyć w drodze do galerii, pod mostem kolejowym. Czyli drugim miejscu gdzie zawisłem w Gliwicach.
Zdjęcie z bloga Marka Turka
Zdjęcie od koordynatora projektu

Kilka grafik pewnie w najbliższym czasie pokarzę;)

piątek, 12 października 2012

118 Bler - koniec?

Kilka postów temu pojawił się fragment powyższej ilustracji wykonanej na prośbę Rafała Szłapy. Resztę prac polskich komiksiarzy możecie znaleźć zebrane na Gildii, a także na blogu Blerowym z notkami o autorach. Dziś w pełnej postaci przy okazji polecanek, a polecam właśnie komiks Bler. Trylogia o superbohaterze prosto z Krakowa. Ostatni tom tej historii miał premierę raptem kilka dni temu przy okazji festiwalu MFKiG. Bez dwóch zdań historia mnie "zmiażdżyła". Nie wiem ilu twórców zdecydowałoby się na tego typu kroki i zwroty akcji jakie mamy w ostatnim tomie. Rafał, szacun. I pomimo tego, że wszystkie 3 części tworzą zamknietą całość, pozostało wiele otwartych furtek do dopowiedzenia. Więc może kiedyś...
Ja mam nadzieję, że Rafał nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.




poniedziałek, 8 października 2012

117 MFKiG 2012

Tyle czekania na MFK, a tak szybko przeleciało.
Cytując Jana "Anonimowego Grzybiarza" Sławińskiego - Był ogień. ;)

Dla mnie pod pewnym względem była to impreza szczególna. Po raz pierwszy wziąłem udział w emefkowym konkursie komiksowym (podwójnie - wraz z Danielem Gizickim i Dominikiem Szcześniakiem), lecz oprócz zawiśnięcia na okolicznościowej wystawie, nie udało się nic zawojować (również podwójnie). Za jakiś czas oba shorciaki: Silesia AD 3482 i Pielgrzym, pewnie trafią w jakieś papierowe miejsca. Póki co, tutaj zamieszczam dwie przykładowe strony z latającymi kartkami:)
 z Danielem
 z Dominikiem

na samej wystawie

Jak co roku impreza równo przetrzepała portfel, choć w tym roku to jakoś tak szczególnie mocno;) Niemal wszystkie ważne wydawnictwa zasypały swoje stoiska ciekawymi nowościami. Pewnie o paru z nich niedługo wspomnę. Choć najpierw będzie o paru cegłówkach w najbliższym czasie.
Oprócz wyżej wspomnianej giełdy, oczywiście Łódź w tym roku nawiedziło wielu twórcy z zagranicy i polski. Program był bogaty i ciężko było niekiedy z czegoś zrezygnować. Do tego wiele wystaw, na które niestety nie udało mi się dotrzeć ze względu na czas. Jedyną galerię (oprócz konkursowej, oczywiście) jaką udało mi się "zwiedzić' to ta:


Tegoroczny zdobywczy rysunek. Dzięki Rafał za Blera:)


I autografy od pana Dave'a McKean'a, zdobyte mimo Wielkiej Kolejki:


Dla Kasi 
I dla mnie 


Obie publikacje (Czarna Orchidea i Batman: Azyl Arkham) bardzo polecam. Są niesamowite pod względem graficznym i niezwykle dojrzałe od strony scenariuszowej. Do Orchidei scenariusz napisał Neil Gaiman, z kolei do Batmana Grant Morrisson - czyli dwóch wybitnych scenarzystów.

Pozdrowienia dla wszystkich z którymi udało mi się spotkać, uścisnąć grabę, zamienić słówko i poznać. I do zobaczenia za rok, a pewnie z niektórymi to szybciej ;)
,