środa, 30 maja 2012

102 Antologia gliwicka - raz jeszcze

Na okładce marcowego wydania Gliwickiego magazynu kulturalnego zagościł kadr z Marcowych Ulic:). 
Wspominał o tym już jakiś czas temu Daniel Gizicki (tam też znajdziecie parę zdjęć z pleneru, okolic muzeum gliwickiego, gdzie co miesiąc można przeczytać po jednym szorcie), teraz czas no to abym i ja się tym pochwalił ;) Nieco po fakcie, ale dopiero od niedawna posiadał to wydanie. A przy okazji przypomnę, że wciąż można nabyć tę "niczego sobie" antologię.

I notka:

sobota, 19 maja 2012

101 Powrót do przeszłości #9 i polecanki

Dziś jednostronicówka z 26 listopada 2007 roku. Z założenia miałem przygotować cztery takie plansze        z różnymi "sytuacjami", gdzie główną rolę odgrywają panie w poszczególnych porach roku. Lecz jakoś tak wyszło, że to zdechło... jednak mam ostatnio ochotę na odświeżenie tego tematu:)

A teraz kilka ciekawych (wg mnie) pozycji wartych z zapoznaniem się. Najpierw parę komiksów:

Hellboy: Dziki Gon
Niestety z racji tego, że jest to już 11 (w nowym wydaniu 9) tom przygód chłopca z piekła, nie będę się rozpisywał o czym dokładnie on jest.
Po krótce napiszę jedynie o czym jest ta seria. Hellboy jest komiksem stworzony przez Mike'a Mignolę, o którym poprzednio już wspominałem. Opowiada o demonie przywołanym na ziemię przez Raspoutina w 1944 roku, który miał zmienić losy wojny. W trakcie rytuału został przejęty przez amerykańskie wojsko i przeniesiony do Stanów Zjednoczonych. Tam został wcielony to Biura Badań Paranormalnych i Obrony (B.B.P.O.), prywatnej organizacji działającej na rzecz walki z okultystycznymi zagrożeniami.
Sam komiks to niesamowita mieszanka mitów i podań z pulpowimi historiami. Świetna rzecz.
Warto też zaznaczyć, że właśnie pojawiło się nowe wydanie pierwszego tomu. Więc jak ktoś nie zna tej serii to ma ku temu okazję.
Wyd. Egmont

Baśnie: Synowie Imperium
Kolejny genialny cykl na naszym runku. Tym razem prosto z imprintu Vertigo ("gdzie zwykłe rzeczy nie dzieją się zbyt często" :)) i również już 9 tom.
Baśnie to cykl komiksów opowiadających o baśniowcach, którzy ze względu na na najazd na ich rodzimą krainę, musieli przenieść się do innego świata. Konkretnie padło na Manhattan w Nowym Jorku, gdzie prowadzą swoje "zwykłe życie". Znakomity melanż bohaterów ze znanych baśni ze współczesnym "naszym" światem, a do tego świetna reinterpretacji wielu znanych z kart książek bohaterów. A całość tylko dla dorosłych ;)
wyd. Egmont

Zagubione Dziewczęta
Kawał komiksu. I to dosłownie. Jego gabaryty budzą respekt:) Komiks jest niesamowity i zdecydowanie nie dla każdego. A na pewno jest dla dojrzałego, dorosłego czytelnika ze względy na zawartą historię, która przesiąknięta jest erotyzmem. Sam scenarzysta Alan Moore twierdzi, że jest to po prostu porno. I jest coś na rzeczy... ale jest to też nie wątpliwie dzieło sztuki. Z intrygującymi ilustracjami Melindy Gebbie, które są na granicy jawy i snu.
I ciekawostka: Z tego co słyszałem, to praca przy komiksie tychże państwa, była na tyle owocna, że zostali małżeństwem.
wyd. Mroja Press

Na koniec dwie pozycje filmowe

Hugo
Film, który przypomina czym jest prawdziwa magia kina. Jest też swoistym hołdem Martina Scorsese dla prekursorów X muzy. Film niezwykle piękny wizualnie, choćby dlatego warto go zobaczyć. A i temat filmu niezwykły dla tego reżysera.

                   autor plakatu: Tyler Stout 
Avengers
Czyli film na który wielu czekało, łącznie z moją skromną osobą. Oczekiwałem, ale i bałem się o to, czy uda się zrobić tego typu film. Całe szczęście Joss Whedon (reżyser i scenarzysta filmu) nie tylko podołał wyzwaniu, ale udało mu się uchwycić ducha komiksu. Zrobił film niezwykle efektowny, lekki, z dowcipem, którego seans (nie krótki) nic, a nic się nie dłużył. Ciąg dalszy zdecydowanie nastąpi:)

Reklamy przed filmem trwały 25 minut!! :(

wtorek, 15 maja 2012

100 Inspiracje


Już setny (100!) wpis i to na dodatek wyszła przed nim nieco przydługawa przerwa. Za co przepraszam tych co tu zaglądają.
Zastanawiałem się o czym napisać z tej okazji. Mógł by to być po prostu jakiś rysunek, jakieś polecanki, bądź wrzucony stary komiks. Postanowiłem jednak przedstawić rysowników, którzy zafascynowali mnie, gdy zaczynałem czytać komiksy i samemu próbować je rysować.
Tak więc dziś moje inspiracje:)

Michael Turner
Mike Turner, Witchblade/Tomb Raider

Późniejsze czasy (schyłkowe?) TM-Semica. I pojawienie się Witchblade na naszym rynku. Dlaczego mnie zachwycił, to chyba widać od razu;) Długi czas jeśli rysowałem panie, to w tym stylu, ale to jednak nie było to czego szukałem…

Mike Mignola i Frank Miller
Mike Mignola, Hellboy
Frank Miller, Sin City
Tutaj zdecydowanie większy wpływ miał na mnie ten drugi, co z resztą widać. Zwłaszcza w moich starszych pracach (zapraszam na moje konto na digarcie, tam można sobie oblukać te rysunki). Zawsze lubiłem czarny kolor (choć ponoć jest to „niekolor”), czarno-białą fotografię, filmy kryminalne i noir. To było dokładnie to czego szukałem. Frank i Mike pokazali mi jak świetnie można tworzyć mocną czernią bez przejmowania się o nadmierny detal, a także jak operować cieniem.

Eduardo Risso
Eduardo Risso, 100 Naboi: Farbowany Detektyw

Tego pana wciąż podziwiam za kompozycję plansz i czystość rysunku. Na razie jest to dla mnie niedościgniony wzór jeśli chodzi o komponowanie plansz i poszczególnych kadrów.
,