060 Pin-up i polecanki

Pozwolę sobie dzisiaj zaprezentować Pin-up narysowany do pierwszego tomu Kamienia Przeznaczenia, autorstwa Tomka Kleszcza (polecam, mimo różnych opinii, bo to spoko komiks jest:) i to maintream’owy, czyli – rzadkość wśród polskich twórców). A poniżej parę innych polecanych przeze mnie komiksów. Nie oczekujcie jakiś wybitnych recenzji, a raczej wylane myśli na tego blogaska. Co jakiś czas będę polecał jakieś historie, które ostatnio przeczytałem, bądź oglądałem, a które według mnie warte są poświęcenia im czasu. Dziś parę komiksów;)


6 luty 2011, format A4


Polecanki komiksowe:

Diefenbach
Dlaczego?: bo to świetnie (ŚWIETNIE!) narysowana historia przez Benedykta Szneidera, Istny miód. Zwłaszcza panel na dwie strony. Powala niesamowity nastrój grozy. Historia może nieco prosta i pozostawiająca pewien niedosyt, ale to właśnie ten niedosyt powoduje we mnie większe pragnienie ciągu dalszego. Które jest zapowiedziane z tyłu albumu. Czuć w tym nieco mangi, a dizajn kilku postaci nieodparcie kojarzy się z Mansonem, ale w ogóle to nie przeszkadza.
wyd. Kultura Gniewu

Czasem
Dlaczego?: bo to po prostu bardzo dobry komiks jest;). Intrygująca fabuła Grzegorz Janusza, świetnie narysowana przez Marcina Podola. Trochę grozy, trochę Robinsona Crusoe.
wyd. Kultura Gniewu

Batman – Co się stało z zamaskowanym krzyżowcem?
Dlaczego?: bo urzekła mnie ta historiaJ. Jak zwykle Gaiman prowadzi czytelnika po kartach komiksu nieco enigmatycznie. Nie jest to typowa historia z człowiekiem nietoperzem. Co jest plusem, ale na naszym rynku Batmana jest tak mało (czyt. prawie w ogóle), że również można ją odebrać na minus. Chciałoby się, aby jednak to była bardziej typowa opowieść. Niemniej rysunki przygotowane przez Andy’ego Kuberta są wspaniałe. Często nawiązuje do przeszłości i kultowych twórców Batmana, np w projektowaniu postaci.
Plus: Simon Bisley, Mark Buckingham, Mike Hoffman,, Bernie Mireault, na stanowiskach rysowników krótszych form.
Na marginesie dodam, że komiks ten przeleżał ponad rok i dopiero niedawno sobie o nim przypomniałem/znalazłem na półeczce…
wyd. Egmont

A na koniec kolejna pozycja przeleżakowana (w połowie):
Trylogia (u nas dylogia) pod tytułem:

Hektor Umbra
Dlaczego?: bo to fajny i sympatyczny komiks jest:D "Nieco" pulpowa opowieść autorstwa Uli Oesterle o poszukiwaniu przyjaciela. Dużo zwrotów akcji + wiele zabawnych momentów i postaci.  
wyd. Taurus Madia

You Might Also Like

0 komentarze