Już prawie koniec i muszę powiedzieć, że dla mnie tegoroczny inktober to (nomen omen) niesamowita lekcja cierpliwości, systematyczności i poszukiwania skojarzeń. Jeszcze tylko dwa!
Było to dla mnie jedno z najtrudniejszych haseł w tym roku. Najbardziej poza strefą komfortu i namniej pasujące do całościowego założenia mojego noirtober . Mam nadzieję, że jakoś udało mi się z tego wybrnąć...