Kilka dni temu obejrzałem „The Odyssey” i od tamtej pory ten film nie przestaje siedzieć w mojej głowie. Niesamowite, piękne kino.
Ta ilustracja powstała z inspiracji tym seansem. Nie jest próbą odtworzenia żadnej konkretnej sceny, a raczej uchwycenia emocji i atmosfery, które film we mnie zostawił.
Przygotowując poprzedni rysunek ze świata Warhammera 40k, pojawiły się jeszcze dwa pomysły. Na pierwszy ogień reprezentant Dark Angels, a w kolejce... tu mały spojler... Adepta Sororitas.
Poranne testowanie nowego narzędzia. Padło na Godzillę, bo to wdzięczny temat do rysowania brushpenami.
Rzadki przypadek, kiedy przygotowuję analogowy remake ilustracji wykonanej pierwotnie cyfrowo. Ten konkretny powstał na życzenie. Przy okazji to moje pierwsze wprawki w malowaniu akrylami. Co sądzicie o efekcie?
Gdy ostatnie słowa podcastu Gotriego o Legionie Potępionych z Warhammer 40,000 wciąż rozbrzmiewały w mojej głowie, poczułem przemożną potrzebę tchnąć cyfrowe życie w jednego z tych tajemniczych, potępionych wojowników.
Dziś Warhammer, czyli fanart do fanvideo Syana Pedersena ASTARTES, gdzie zadebiutował zakon Retributors.








