Już prawie koniec i muszę powiedzieć, że dla mnie tegoroczny inktober to (nomen omen) niesamowita lekcja cierpliwości, systematyczności i poszukiwania skojarzeń. Jeszcze tylko dwa!
Było to dla mnie jedno z najtrudniejszych haseł w tym roku. Najbardziej poza strefą komfortu i namniej pasujące do całościowego założenia mojego noirtober . Mam nadzieję, że jakoś udało mi się z tego wybrnąć...
A wiecie, że już jutro w Gliwicach odbędzie się kolejny G|IK_impreza_komiksowa?? Oczywiście będę tam obecny, a tym czasem kolejna ilustracja z tegorocznego noirtober.
W tę sobotę będę miał przyjemność być gościem festiwalu GIK Górnośląskiej Imprezy Komiksowej, który odbędzie się w Gliwicach! Znajdziecie mnie na stoisku Celulozy, gdzie będę razem z Danielem Gizickim. Do zobaczenia!
Dzisiaj bardziej wybuchowo w końcu dzisiejszym tematem inktober jest blast !!
Swoją drogą, ciekawe czy ktoś odgadnie do czego nawiązuje ten rysunek.
#noirtober 21, czyli 2/3 za nami.
Lubię serię Fast & Furious, nie będę udawał, że nie. Jedną z moich ulubionych części jest Tokyo Drift.
Dzisiaj więc taki mały ukłon w stronę tej odsłony tej niedorzecznej, pulpowej serii „wyścigowo-szpiegowskiej”.
Jak Wam idzie #inktober? Przyznać muszę, że na razie udaje mi się utrzymać tempo. Zobaczymy jak będzie dalej, bo tegoroczne hasła (jak dla mnie) do najłatwiejszych nie należą, a teraz idę rysować komiks. BRONX STORY wraca!
Inktober to nie tylko tusz i papier, ale też codzienna walka z czasem, brakiem pomysłów i... perfekcjonizmem, a wynik końcowy bywa różny.
Jak ktoś mądry kiedyś powiedział: Nie ma dnia bez kreski.



